czwartek, 4 sierpnia 2016

Pięć lat minęło...

... jak jeden dzieeeeeeń ;-) Z tejże zaszczytnej okazji kupiliśmy Emilce pierwszy profesjonalny rower ( żadne tam trójkołowe badziewie, na którym obciach się na osiedlu pokazać) Delikwentka wysoce ukontentowana z nabytku.

Pani matka będzie od teraz szalenie wysportowaną niewiastą. Już ze 3 razy pobiłam swój rekord na 100m, a to dopiero pierwszy dzień...

1 komentarz:

  1. No to wszystkiego dobrego dla SOLENIZANTKI! Samych słonecznych dni!!

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń